Deprecated: Funkcja Elementor\DB::is_built_with_elementor jest przestarzała od wersji 3.2.0! Zamiast jej proszę użyć Plugin::$instance->documents->get( $post_id )->is_built_with_elementor(). in /home/pikseoxo/domains/urbassc.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 5379
Barf drobiowy - karma dla psa - URBASSC Nowoczesne wnętrza

Barf drobiowy – karma dla psa

Mój pies zaczął mieć problemy zdrowotne. Wszystko zaczęło się od wymiotów, potem poszło dalej i nikt nie mógł go zdiagnozować. Dopiero trzeci weterynarz przebadał wątrobę – jednak zniszczenia zostały poczynione i cały układ trawienny ucierpiał, również żołądek, ale także jelita, w których flora bakteryjna musiała zostać odbudowana. W takiej sytuacji musiałam poprosić w sprawie mojego psa o interwencję zwierzęcego dietetyka. To właśnie pani doktor opowiedziała mi o barfie. 

Mięso drobiowe – karma dla psa 

drobiowe surowe mięso dla psaOczywiście, podstawą barfu jest różnorodność. Łączenie wielu gatunków mięs tak, by zapewnić psu jak najbardziej zbilansowaną dietę. Jednak zwierzak, który dotąd nie był na surowej diecie, może niektóre gatunki przyjąć lepiej lub gorzej i jeśli od razu je zmieszamy, nie będziemy wiedzieli, które konkretnie jak zadziałało. Dlatego najlepiej zaczynać od jednego, ścisłego rodzaju, a kiedy okaże się, że z tym jednym wszystko jest w porządku, dodawać kolejne. Mi polecono rozpocząć tą drogę od drobiu. Drobiowe surowe mięso dla psa jest najpopularniejsze i stosunkowo tańsze niż inne karmy, w dodatku jest najdelikatniejsze dla układu pokarmowego, dlatego z dużym prawdopodobieństwem można było stwierdzić, że akurat mojemu psu się od niego nie pogorszy, a wręcz przeciwnie – polepszy. Na pierwszy ogień poszedł kurczak. Oczywiście, naczytałam się mitów, że kurczaki uczulają – co jest statystyczną bzdurą, po prostu najwięcej psów je kurczaki (bo są najtańsze), dlatego odsetek tych, które są uczulone jest większy wśród wszystkich psów, które jedzą jakikolwiek rodzaj mięsa. Tak naprawdę, mięso kurczaka jest bardzo odżywcze i zawiera całą masę witamin z grupy B w formie przyswajalnej dla psów. Kiedy kurczak się sprawdził (przynajmniej trzy tygodnie diety opartej na samym kurczaku) dodałam gęś – której tłuszcz jest po prostu bombą witaminową, a gdy i ona została zaakceptowana, bez oporu mogłam dorzucić też kaczkę, która zapewnia mojemu psu rzut witaminy A. W całej kompozycji brakowało już tylko indyka, który po czasie również się pojawiły, uzupełniając surową, drobiową dietę. 

Czasami trzeba poradzić się profesjonaliście – ja właśnie tak zrobiłam i nie żałuję. Dzięki temu mój pies wrócił do formy po ciężkim i długim leczeniu, i znowu mógł jeść podawaną mu przeze mnie karmę ze smakiem – tym razem jednak surową, w pełni mięsną karmę. Takie mieszanki są naprawdę łatwo dostępne, chociażby w internecie, a dostawcy to często lokalne firmy, które dowożą świeże, zamrożone mięso na terenie województwa.