Praktyki w biurze rachunkowym

Praktyki w biurze rachunkowym

Zdecydowałam się na naukę w liceum ekonomicznym, bo zawsze chciałam pracować w jakimś biurze rachunkowym. W szkole uczyłam się bardzo dobrze i co roku dostawałam świadectwo z paskiem. Rodzice byli ze mnie dumni i pokładali we mnie ogromne nadzieje. Nie chciałam ich zawieść i cały czas się starałam.

Interesująca praca w biurze rachunkowym

biuro rachunkowe z ToruniaNauka w liceum od samego początku  szła mi świetnie i byłam jedną z najlepszych uczennic nie tylko w mojej klasie. Na drugim roku nauczycielka powiedziała mi, że muszę odbyć praktyki w wybranej przez szkołę firmie rachunkowej bądź księgowej i mnie ta informacja ucieszyła. Wiedziałam doskonale, że zdobyte na praktykach doświadczenie pomoże mi w znalezieniu dobrej pracy w przyszłości. W szkole każdy z uczniów dostał namiary na konkretną firmę, w której miał odbywać swoje miesięczne praktyki. Ja trafiłam na duże i dość znane biuro rachunkowe z Torunia i byłam z tego powodu szalenie zadowolona. Praktyki miałam odbywać przez cały miesiąc i wiedziałam, że ten czas będzie wystarczający, ażebym mogła się wiele nauczyć i zdobyć interesujące mnie doświadczenie. Na praktyki do biura rachunkowego stawiłam się w poniedziałek jeszcze przed czasem. Nigdy nie lubiłam się spóźniać i wolałam być przed czasem i trochę poczekać. Już od pierwszego dnia miałam sporo interesujących zadań do wykonania. Musiałam na przykład adresować koperty, drukować różnego rodzaju dokumenty i segregować faktury od klientów biura rachunkowego. Przez jakiś czas także kontaktowałam się z klientami biura i umawiałam ich na spotkanie z naszą szefową. To było bardzo ekscytujące. Praca od samego początku mi się podobała i mówiłam o tym otwarcie. W biurze rachunkowym byli ze mnie zadowoleni, ponieważ nie popełniałam żadnych błędów. Polecenia wykonywałam poprawnie i zawsze byłam grzeczna. Pewnego dnia miałam okazję przyjrzeć się jak pracowała szefowa. Zaprosiła mnie do swojego biura, ponieważ chciała, żebym dokładnie zobaczyła na czym wyglądała jej praca. Wiedziałam po tym jedno. W przyszłości założę własne biuro rachunkowe i będę obsługiwała klientów z całego Torunia. Plan na przyszłość miałam doskonale sprecyzowany i zamierzałam go zrealizować zaraz po studiach.

Dzienniczek praktyk uzupełniałam na bieżąco, bo w biurze rachunkowym było mnóstwo zajęć a wszystko chciałam uwzględnić. Nauczycielka pochwaliła mnie i powiedziała, że byłam najpilniejszą praktykantką. Dzwoniła do niej właścicielka tego biura, żeby osobiście mnie pochwalić. Byłam z tego powodu bardzo zadowolona.