Deprecated: Funkcja Elementor\DB::is_built_with_elementor jest przestarzała od wersji 3.2.0! Zamiast jej proszę użyć Plugin::$instance->documents->get( $post_id )->is_built_with_elementor(). in /home/pikseoxo/domains/urbassc.pl/public_html/wp-includes/functions.php on line 5379
Rzepy do czapki z pasmanterii - URBASSC Nowoczesne wnętrza

Rzepy do czapki z pasmanterii

 

Maj zbliżał się wielkimi krokami, a razem z tym miesiącem coraz bliżej było do największych w Polsce juwenaliów studenckich, czyli Kortowiady w Warmińsko- mazurskim Uniwersytecie mieszczącym się w Olsztynie. Była to moja ostatnia taka impreza jako członek braci studenckiej, więc postanowiłam zaszaleć i przygotować sobie śmieszny kostium. Wybrała, że przebiorę się za moją ulubioną postać z kreskówki, kupiłam sobie odpowiednią spódniczkę w kolorze chabrowym I białą koszulkę. Chciałam również uszyć sobie czapkę z uszami tej bohaterki. Do tego potrzebowałam jednak kilka taśm z rzepem.

Taśmy na rzep w przebraniu

taśma rzepAby wykonać moją czapkę do przebrania potrzebowałam dwa niewielkie kawałki rzepu, aby móc swobodnie zakładać ją na głowę i przypinać pod brodą. Musiała ona być bardzo wytrzymała, aby się nie rozkleić podczas dobrej zabawy i tańców. Jednak powinna być również dość cienka, aby nie było jej widać oraz łatwo było mi ją przyszyć, ponieważ nie miałam maszyny, więc musiałam zrobić to ręcznie. Postanowiłam więc pochodzić po pasmanteriach oraz innych sklepach z materiałami krawieckimi. Odwiedziłam wiele takich miejsc, jednak żadna taśma rzep nie spełniała moich oczekiwań. Wszystkie były albo za grube, albo za cienkie, albo się same rozpinały przy każdym dotyku, albo nie taki kolor, albo nie taki wymiar. Większość jednak była po prostu sprzedawana w zbyt dużej ilości, ponieważ nie potrzebowałam całego metra, tylko dwa kawałki, a nie chciałam wydawać zbyt wielu pieniędzy, więc w końcu ich nie kupowałam. W końcu zrezygnowana chciałam iść już do domu, ale po drodze natrafiłam na jeszcze jeden malutki sklepik z artykułami pasmanteryjnymi, do którego postanowiłam wejść. I tam znalazłam wreszcie taśmy z rzepem na odpowiednie kawałki, które z wielką radością zabrałam ze sobą do domu.

Uszycie czapki zajęło mi kilka godzin. Mierzenie, rysowanie szablonów, wycinanie ich z materiału, po czym zszywanie i ustawianie króliczych uszu na odpowiednim stelażu zrobionym z grubego drutu, a na koniec doszycie w odpowiednich miejscach rzepów było dość męczące i trudne, jednak satysfakcjonujące. Miałam jeszcze trochę materiałów, więc uszyłam jeszcze pluszaka- kota, będącego znakiem rozpoznawczym postaci. W dniu parady założyłam moje przebranie, wiele osób je komplementowało. Tak jak się spodziewałam taśma na rzep wytrzymała całą imprezę, wszystkie szaleństwa i tańce nie spowodowało jej rozerwania. Byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa, a czapkę zostawiłam sobie do dzisiaj, przypomina mi o czasach, kiedy nie miałam tyle pracy.